Wielkomiejski szum bardzo szybko prowadzi do zmęczenia układu nerwowego. Przebodźcowanie objawia się u psów zazwyczaj nerwowym zianiem, popiskiwaniem, szczekaniem na przypadkowe obiekty lub silnym, frustracyjnym ciągnięciem na smyczy. Uważnie obserwuj mowę ciała swojego pupila, jeśli zaczyna się często oblizywać, ziewać, otrzepywać się jak po wyjściu z wody, lub usilnie próbuje wejść w krzaki, to wyraźny sygnał, że ilość bodźców przerosła jego możliwości adaptacyjne.
Planując długi, miejski spacer, musisz uwzględnić w nim tak zwane "wyspy spokoju". Są to skwery, małe parki lub choćby szerokie trawniki z dala od głównej ulicy, gdzie pies może opuścić nos do ziemi i zacząć swobodnie węszyć. Zatrzymujcie się przy drzewach, słupkach i trawach tak długo, jak pies tego potrzebuje. Węszenie jest dla psów całkowicie naturalnym mechanizmem samoregulacji i uspokojenia, który obniża tętno.