Spacer z psem ze schroniska to nie tylko fantastyczny sposób na aktywne spędzenie wolnego czasu na świeżym powietrzu, ale przede wszystkim ogromna, nieoceniona pomoc dla bezdomnych zwierząt. Zdecydowana większość psów w schroniskach spędza w swoich boksach niemal całą dobę. Brak stymulacji mentalnej, nieustanny hałas szczekających współtowarzyszy niedoli, zapach stresu i ograniczony kontakt z człowiekiem to dla nich ogromne obciążenie. Dlatego wyjście poza bramy placówki to dla tych zwierząt często jedyny jasny punkt w tygodniu, szansa na rozprostowanie łap, swobodne węszenie i tak bardzo potrzebną bliskość człowieka.

Gdzie w Warszawie i okolicach można wyprowadzać psy?

W stolicy najbardziej znanym miejscem, gdzie możesz podarować swój czas czworonogom, jest oczywiście Schronisko "Na Paluchu". To ogromna placówka, która prężnie działa i opiera się w dużej mierze na nieocenionej pracy wolontariuszy. Warto jednak pamiętać, że w Warszawie i jej bliskich okolicach funkcjonują również inne organizacje, takie jak Fundacja Azylu pod Psim Aniołem w warszawskim Wawrze. Każde z tych miejsc ma swoje własne procedury, dlatego zanim wyruszysz na pomoc, koniecznie sprawdź stronę internetową wybranej placówki.

Jak zacząć pomagać i kto może to robić?

Schroniska posiadają jasno określone zasady i regulaminy, które mają chronić zarówno zwierzęta, jak i pomagających im ludzi. Aby móc regularnie wyprowadzać psy, najlepiej zgłosić się jako oficjalny wolontariusz. Proces rekrutacji zazwyczaj obejmuje profesjonalne szkolenie z zakresu psiej komunikacji, mowy ciała i zasad bezpieczeństwa. Jeśli jednak nie możesz zobowiązać się do regularnego wolontariatu, a zastanawiasz się nad adopcją konkretnego psa, możesz umówić się na tzw. spacery przedadopcyjne. Pozwalają one na zbudowanie pierwszej więzi i sprawdzenie, jak pies reaguje na Ciebie i Twoją rodzinę w spokojniejszym otoczeniu.

Zrozumieć psie emocje, schroniskowa rzeczywistość

Musisz być przygotowany na to, że spacer ze psem ze schroniska często nie przypomina sielankowego obrazka z komedii romantycznych. Psy opuszczające boks są nierzadko przebodźcowane, a w ich żyłach krąży wysoki poziom kortyzolu (hormonu stresu). Przez pierwsze kilkanaście minut mogą bardzo mocno ciągnąć na smyczy, wokalizować z ekscytacji lub wręcz przeciwnie - zastygać w bezruchu, kłaść się na ziemi i odmawiać współpracy ze strachu przed otwartą przestrzenią.

Dlatego najważniejszą cechą dobrego spacerowicza jest spokój, przewidywalność i cierpliwość. Nie oczekuj od psa, że będzie grzecznie szedł przy nodze wpatrzony w Twoje oczy. Celem tego wyjścia jest tzw. dekompresja. Pozwól psu na długie, swobodne węszenie każdej kępki trawy. Węszenie obniża tętno, wycisza układ nerwowy i pomaga psu wrócić do równowagi emocjonalnej. To psie "czytanie porannych wiadomości", które męczy głowę równie skutecznie, co fizyczny bieg.

Praktyczne przygotowanie - ekwipunek spacerowicza

Jak przygotować się do takiej wizyty od strony technicznej?

  • Odpowiedni strój: Zapomnij o wyjściowych ubraniach. Załóż rzeczy, których nie będzie Ci szkoda ubrudzić błotem z psich łap, sierścią czy psią śliną.
  • Wygodne, antypoślizgowe buty: Teren wokół schronisk bywa nierówny, zalesiony lub błotnisty. Solidne obuwie uchroni Cię przed kontuzją, gdy duży, silny pies nagle szarpnie do przodu na widok wiewiórki.
  • Bezpieczeństwo przede wszystkim: Psy schroniskowe z tendencją do ucieczek często mają na sobie dopasowane szelki typu guard oraz obrożę, do których przypięte są dwie osobne smycze (lub jedna smycz przepinana z dwoma karabińczykami). Nigdy nie puszczaj takich psów luzem!
  • Przysmaki (tylko za zgodą!): Posiadanie dobrej jakości, naturalnych smakołyków w specjalnej nerce to świetny sposób na budowanie zaufania. Pamiętaj jednak o żelaznej zasadzie: przed podaniem czegokolwiek, zawsze zapytaj opiekuna lub pracownika schroniska, czy dany pies nie cierpi na alergie pokarmowe lub nie jest na restrykcyjnej diecie weterynaryjnej. A jeśli mówimy o smaczkach to te na whappa.pet smakują najlepiej! 

Komunikacja to klucz

Podczas spaceru uważnie obserwuj otoczenie. Unikaj bezpośrednich konfrontacji z innymi psami, schroniskowce często mają problemy z reagowaniem na komendy. Jeśli z naprzeciwka idzie inny wolontariusz z psem, zejdźcie z drogi, zróbcie łuk lub po prostu odejdźcie w bok i pozwólcie psu zająć się węszeniem w trawie.

Po powrocie ze spaceru zawsze zdaj krótką relację pracownikowi lub stałemu wolontariuszowi. Powiedz, jak pies się zachowywał, czy załatwił swoje potrzeby fizjologiczne, czy coś go wyraźnie zaniepokoiło, a może zauważyłeś, że utyka na łapę. Każda taka informacja jest na wagę złota i pomaga w lepszej opiece nad zwierzakiem. Pamiętaj, że nawet najkrótszy, półgodzinny spacer to dla bezdomnego psa ogromna iskierka nadziei i ważny krok w stronę znalezienia kochającego domu na resztę życia.

Produkt dodany do ulubionych